Psycholog – Konsultant… że co?

  Czołem!

Pierwsze zastosowanie wiedzy z zakresu psychotechniki w różnych armiach świata nastąpiło w trakcie I wojny światowej. Pierwsza Konferencja Psychotechniczna miała miejsce 25 października 1930r. Była ona niezwykle ważna, ponieważ od tamtego momentu zaczęto uwzględniać czynniki psychologiczne przy kwalifikacji żołnierzy do armii. Psycholodzy byli zawsze obecni w wojsku, kiedyś wszyscy w mundurze, teraz już odchodzi się od tego (dominują cywilne etaty, nad czym osobiście ubolewam), jednak we współczesnej historii ich rola szczególnie została zauważona w momencie rozpoczęcia wyjazdów na misje poza granicami kraju – do Afganistanu od 2002 roku i Iraku czyli od 2003r. Wtedy to właśnie, wszystkie jednostki wojskowe zaczęły zatrudniać psychologów na wyjazdy do baz takich jak w Ghazni czy w Al-Kut i Ad-Diwaniji oraz do jednostek- stacjonarnie w Polsce. Oczywiście, żołnierze wszystkich armii świata do dziś jeżdżą na różnego typu misje stabilizacyjne, praktycznie na całym świecie, jednak działania powyżej, według mnie, szczególnie nakreśliły się na kartach historii polskiej wojskowości i rozwoju psychologii wojskowej. Oczywiście nie był to wielki „bum”, jednak starano się sukcesywnie, zapewniać taki etat. Od tamtej pory, świadomość zdecydowanie zmienia się na korzyść zawodu psychologa w wojsku, (szczególnie przez doświadczenia misyjne żołnierzy), widzi się potencjał i istotę obecności tego specjalisty w strukturze. Stopniowo zauważano, że psychologowie odgrywają szczególną rolę także dla rodzin żołnierzy. Izolacja i rozstania miały/mają swoje skutki. Jest to szczególnie podkreślone w sytuacji przydzielenia żołnierzowi urlopu aklimatyzacyjnego i wyjazdów na turnusy leczniczo-profilaktyczne, co uregulowano przepisami. Psycholog uczestniczy w takiej kwalifikacji (link poniżej).
Co ciekawe na jednej z konferencji, w której uczestniczyli amerykańscy weterani wojenni i polscy psychologowie pracujący w wojsku, dowiedziałam się, że Polska jest wyjątkowa pod tym względem, ponieważ w USA nie ma psychologów w jednostkach. Żeby nie było, smuteczek się pojawił, gdy dowiedziałam się, że tam funkcjonują przeogromne instytuty badawcze, fundacje, szpitale, ośrodki rehabilitacyjne i inne niezwykle wykwalifikowane instytucje, gdzie zatrudniana jest cała rzesza psychologów 😊.

Powiem szczerze, że zajęło mi sporo czasu, by spojrzeć na swoją pracę w roli obserwatora. Z początku, kiedy zaczynałam pracować w zawodzie (nie licząc setek wolontariatów w rozmaitych instytucjach), podchodziłam do tego ze szczególnym sentymentem: „moja pierwsza praca w zawodzie”. Wtedy, wydawało mi się, że jak zawsze, szybko poznam specyfikę, wdrożę się w codzienne funkcjonowanie i będę działać jedynie „od pożaru do pożaru”.  Rzeczywistość, zdecydowanie zweryfikowała moje myślenie, bo pracy jest bardzo dużo. Mówiąc w skrócie, pożar często potrafi trwać bez przerwy. Szczególnie, gdy jest się jednym psychologiem na dość niespotykanie liczną grupę osób w danym zakładzie pracy. Szczególnie wtedy, kiedy rzeczywiście chce się być psychologiem uczestniczącym w życiu jednostki. Oczywiście są chwile, kiedy pracy jest mniej. Z pewnością, moja praca zależy od tego, jak sama zorganizuję sobie zadania.

W tym miejscu muszę wspomnieć o tym, że mimo, iż ustawa o zawodzie psychologa aktualnie „kuleje”, ponieważ stosowana jest wybiórczo, nierzetelnie i czasem dość enigmatycznie (są na szczęście podejmowane działania ku jej ożywieniu i wdrożeniu nowych aktualnych standardów, szczególnie teraz kiedy bardzo dużo mówi się o niepokojącym stanie polskiej psychiatrii dziecięcej), zasady działalności psychologicznej w wojsku są „jako tako” nakreślone, w mojej ocenie w miarę rozumienia zasady „zakres obowiązków jest, a psycholog w jednostce musi być”.

Nie będę rozwodzić się na temat szczegółowego zakresu obowiązków, zadań, psychologa bo jest to dość precyzyjnie określone przepisami, do których linki podam na dole. Do głównych działań należy:

  • prowadzenie zajęć szkoleniowych w zakresie psychoprofilaktyki m. in. psychologicznych aspektów adaptacji do służby wojskowej,
  • planowanie i prowadzenie działalności profilaktyczno – informacyjnej z kadrą i żołnierzami
  • udzielanie wsparcia dowódcom, żołnierzom, ich rodzinom, weteranom i innym uczestnikom misji poza granicami kraju,
  • psycholog jest członkiem zespołu powiadamiania o sytuacjach kryzysowych i bierze czynny udział w analizie czynnika ludzkiego wśród przyczyn wypadków,
  • Dodatkowo psycholog zajmuje się monitorowaniem środowiska pracy żołnierzy i pracowników cywilnych wojska oraz opracowywaniem określonych sprawozdań (biurokracja obowiązuje wszędzie).

Wiadomo, mogłabym mieć pewne obiekcje, na przykład do tego, że w przepisach nie ma mowy o ochronie samego psychologa, ale to już „inna para kaloszy”… Ważne jest to, że ja staram się uczestniczyć w życiu codziennym, w rutynie, miejsca gdzie pracuję, dążę by znać specyfikę pracy ludzi i wyzwania z jakimi się mierzą na co dzień. Powiedziałabym, że jest to dość trudne zadanie, bo wymaga zdecydowanie wyjścia ze strefy komfortu jakkolwiek to brzmi. Na tym polega moje samodoskonalenie. Dzięki tym ludziom. Inaczej, według mnie praca psychologa w wojsku byłaby jak każda inna.

Chciałabym też nadmienić, że w wojsku poza „Konsultantem Dowódcy ds. Profilaktyki Psychologicznej” (tak nazywa się moje pełne stanowisko), funkcjonuje wiele innych instytucji i stanowisk związanych z psychologią, np. Wojskowe Pracownie Psychologiczne, Psycholodzy -Koordynatorzy, zatrudnieni w jednostkach nadrzędnych, psycholodzy zatrudnieni w Zespole Psychologii Wojskowej Departamentu Wojskowej Służby Zdrowia, psycholodzy w Wojskowym Instytucie Medycznym, psycholodzy zatrudnieni w Szpitalach podlegających pod MON i psycholodzy uczestniczą w misjach poza granicami kraju. Z mojej wiedzy wynika, że każda instytucja wojskowa zatrudnia psychologa. Nie będę pisać o tym w szczegółach co, gdzie i jak, ponieważ nie znam dokładnej specyfiki pracy w tych i innych instytucjach, w każdym razie, dla zainteresowanych – możliwości jest naprawdę dużo.

Podsumowując, wydaje mi się, że udało mi się nieco przybliżyć wam samą specyfikę mojego stanowiska. Nie trudno zauważyć, że obecnie psycholodzy są niezwykle blisko żołnierzy.

Zawsze jeśli wyrazicie taką chęć, zapraszam do pytań w komentarzach 😊

Linki zewnętrzne:
http://www.dz.urz.mon.gov.pl/zasoby/dziennik/pozycje/tresc-aktow/pdf/2015/04/Poz._129_dec._Nr_145.pdf
http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20160000946
https://pl.wikipedia.org/wiki/Polska_strefa_w_Iraku
https://pl.wikipedia.org/wiki/Polski_Kontyngent_Wojskowy_w_Iraku
https://pl.wikipedia.org/wiki/Polski_Kontyngent_Wojskowy_w_Afganistanie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *