Dzień świra czyli kolejny beznadziejny psycholog…

Czołem!

Coraz częściej nie nadążamy za płynącym czasem. W dobie „Instant czasów” liczy się efektywność, to jak być najpierw idealnym dzieckiem potem idealnym rodzicem, pracownikiem, obywatelem. Przyglądając się wyzwaniom z jakimi przyszło mierzyć się każdemu obserwuję jak bardzo pragniemy być idealni, przy tym będąc niezwykle pogubionym. Idealny żłobek, idealne przedszkole, idealna szkoła, praca, dom, rodzina. I w tym wszystkim MY – znacznie mniej idealni. Co się dzieje kiedy człowiek zderza się z rzeczywistością, zaczyna nienawidzić swoje „prawie idealne życie” i staje u progu bezsensu? Co tak naprawdę wpływa na to, że kiedy „ toniemy” w tym świecie ideałów sprawia, że tak trudno jest nam pogodzić się z faktem, że nie posiadamy panaceum na wszystko? Frustracja i pogoń nie pozwalają nam się zatrzymać, ale jednak zdarza się pewien bodziec, nagle sami dochodzi do wniosku, bądź za namową wszystkich możliwych mediów, rodziny przyjaciół. Udajemy się na PIERWSZĄ wizytę do psychologa, bo przecież ON sprawi, że będzie lepiej. Okazuje się, że w naszej ocenie było jedno wielkie rozczarowanie. Co robić w takiej sytuacji?

Psycholog to nie wróżka.


Czasami niektórym klientom wydaje się, że przyjście do psychologa wygląda jak wizyta u wróżki, jedno spotkanie, jedno słowo, psycholog wyciąga kule i.. wszystko wiadomo.
Co całkowita nieprawda, stąd też czasami pojawia się rozczarowanie…

Wizyta u psychologa opiera się przede wszystkim na wzajemnej komunikacji, aby móc pomóc próbujemy poznać Waszą historię, która niekiedy nie wydaje się mieć możliwość skrócić się w ciągu jednego spotkania, które zazwyczaj trwa około godziny (czasem trochę dłużej). Często emocje towarzyszące historii najzwyczajniej są tak silne (przede wszystkim żal, smutek, złość, poczucie niezrozumienia i wiele wiele innych), że trudno powiązać wszystko w jedną całość na jednym spotkaniu.

Psycholog wszystko zdradzi, co opowiedziałem/łam na wizycie.


Takie argumenty najczęściej pojawiają się przy rozmowie z osobami skierowanymi na konsultację. Przede wszystkim: wszystkie osoby wahające się przed wizytą u psychologa powinny zdać sobie sprawę z tego, że psycholog nie ujawnia informacji (poza informacjami o zagrożeniu życia). Pisałam o tym już wcześniej w związku z tajemnicą zawodową. Psycholog kieruje się dobrem klienta. Taka powinna być zasada. Staramy się nigdy nie działać na szkodę klienta. Dlaczego piszę tak enigmatycznie, że staramy się: ponieważ nie odpowiadam za innych psychologów. Takie jest założenie naszej pracy. Tym ja kieruję się w kontakcie z klientem, że najważniejsze dla mnie jest jego dobro, bezstronnie i obiektywnie. O szkodzeniu psychologa w pracy z klientem może napiszę innym razem.

Nic nie powiem.

Praca z oporem klienta jego wątpliwościami co do wiarygodności i szczerości spotkań to często długa przeprawa. Dlatego warto nie zniechęcać się po jednej wizycie, że psycholog od razu „nie przeszedł do sedna”. Każdy psycholog, który pracuje z klientem stara się być wrażliwy i ostrożny w dokonywaniu szybkiej oceny sytuacji. Przynajmniej tak powinno być.

Szukam psychologa – a jest ich tak wielu!

Psychologia jako nauka humanistyczna jest niezwykle płodna jeśli chodzi o nagromadzenie jej przedstawicieli. Odkąd przyglądam się rynkowi pracy, tak jestem w stanie stwierdzić, że nie ma instytucji gdzie nie pracowała by przynajmniej jedna osoba przynajmniej po psychologii. Psychologia jest wszędzie, studiuje się ją hobbystycznie, uzupełniająco. Psychologia jest nie tylko w kryzysie. Psychologa można zlokalizować w takich sektorach jak HR i Coaching, UX, Scrum i wiele wiele innych branży. Zauważam, że istnieje w tym zdecydowany pierwiastek dobra, ponieważ w dobie budowania sztucznej inteligencji, podejmowania działań ku zautomatyzowaniu większości procesów, podkreśla się czynnik ludzki, wskazuje na empatię.

Psychologia jak już wspomniałam jest wszędzie, przez to tak trudno jest spojrzeć obiektywnie na to jakie potrzeby ma osoba, która chce skorzystać z jego pomocy.

Kogo szukać?  

W chwili kiedy nasza sytuacja nie wydaje się nam najprostsza, warto jest poszukać specjalisty przez Internet, jest to też dobre rozwiązanie kiedy zależy nam anonimowości. Dlaczego?  Bo łatwiej jest uzyskać poszukiwane przez nas informacje. Nie zawsze jest tak, że psycholog, u którego była koleżanka bądź, do którego chodził kolega będzie odpowiadać właśnie Tobie.

Warto przyjrzeć się wykształceniu psychologa (MUSI być to osoba, która ukończyła minimum – 5 letnie studia magisterskie z psychologii (mogą być to studia nie tylko jednolite ale także 3+2). Polecam zwrócić uwagę na ukończone kursy, profile zainteresowań naukowych/zawodowych. Zdecydowanie uważam, że powinna być to osoba praktykująca zawód, pracująca w środowisku psychologicznym, a przynajmniej w nim zaznajomiona. Nie każda osoba „po psychologii” ma kompetencje do pracy indywidualnej lub grupowej. Może być to kierunek szukania specjalisty, bo zakładam, że osoba, która będzie na przykład po stracie bliskiej osoby, powinna szukać psychologa, który bezpośrednio zajmuje się takimi tematami, wie jak przebiega proces żałoby i z jaką pulą emocji może mieć do czynienia. Wiarygodny psycholog wprost pisze o swoim profilu. Wtedy dokonując świadomego wyboru i nie zwróciwszy uwagi na to czym psycholog się zajmuje,  nie możemy oczekiwać, że sprosta on oczekiwaniom i będzie w stanie odnaleźć się w środowisku, którego nie zna. Z resztą z drugiej strony, psycholog który nie ma kompetencji i doświadczenia w danej dziedzinie nie powinien podejmować się sprawy na której najzwyczajniej się nie zna. Jest to jedna z kwestii zdecydowanie nieetycznych.  W takie sytuacji oczekiwać można np. skierowania do innego specjalisty.

Według mnie należy pamiętać, że tak jak w każdej innej branży, dobrze jest szukać specjalisty w danej dziedzinie – pamiętajmy, że jest takie powiedzenie, że fachowiec od wszystkiego to tak jak od niczego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *