Odróżniaj uczucia od myśli

Większość nieporozumień jakie pojawiają się w naszym życiu wynikają z tego, jak skonstruowany jest nasz język. We współczesnych czasach słowo emocja, pozostaje często spłycone do emotikony czy reakcji w postaci gifa, wyrażenia go definiujacego tu „iks de” , „lol”, które zawierają w sobie bliżej nieokreślone kompendium emocji w sumie nie znacząc zbyt wiele. Co raz trudniej nie tylko młodzieży, ale i dorosłym, którzy są wzorem naśladowania, jest mówić bezpośrednio o tym, co tak naprawdę „ja czuję”. Zauważam, że mówiąc „czuję” niekoniecznie wyrażamy się o naszych uczuciach. W słowie „czuję” nie zawieramy prawdziwych uczuć, lecz nasze oceny, żądania. Często zdania zawierające słowo „czuję” odnoszą się do tego co, w naszym przeświadczeniu robią inni, a nie tak naprawdę co my odczuwamy. Przykładem często powtarzanym jest „czuje się nieważny dla kogoś”- jak można zauważyć, słowo „nieważny” to nie jest emocja lecz opis pewnej oceny własnego przekonania, na temat tego jak jesteśmy postrzegani w cudzych oczach. W swoje pracy TSR-owej klient uczy się jak odróżniać i nazywać emocje prawdziwe od rzekomych czyli tych których determinuje interpretacja. Jest to nasza wspólna droga aby nauczyć się nazywać prawdziwe emocje. Nazywanie tego, co tak naprawdę pojawia się w naszych głowach, pozwala na racjonalne i spójne formułowanie potrzeb oraz jasne nazywanie i realizowanie celów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *