LĘK

W języku potocznym, „strach” najczęściej definiowany jest jako odczuwanie niepokoju, stresu, przerażenia, obawy. Lęk i strach są używane zamiennie, jednakże już dawno w psychologii rozdzielono
te dwie emocje.

O ile o strachu mówimy także w przypadku zwierząt, lęk jest emocją przynależną wyłączenie człowiekowi. 

Lęk definiujemy jako zdecydowanie bardziej przykrą emocję, której towarzyszą subiektywne odczucia „trwogi”, „przerażenia”. To emocja mająca siłę przekształcenia się w stale występujący dyskomfort psychiczny. Konsekwencją przewlekłego lęku, który stale dominuje w zachowaniu może stać się utrata kontroli nad swoimi zachowaniami oraz wystąpienie zaburzeń psychicznych.  

Dokonanie integracji psychiki jest zachwiane, a umiejętność kontrolowania poszczególnych funkcji życiowych znaczenie utrudniona. Naturalnym stanem rzeczy jest próba zminimalizowania i usunięcia występującego lęku.

W tej serii nie będę pisać wiele na temat klasyfikacji, podziałów czy diagnostyki zaburzeń związanych z odczuwaniem lęku. Myślę, że dostępna literatura, webinary i kanały edukacyjne są w stanie zaspokoić rządze wiedzy każdego laika. Z resztą diagnozowanie zaburzeń lękowych jest niezwykle indywidualne dla każdej jednostki, a dokonywanie interpretacji swoich objawów na podstawie suchej literatury jest według mojej oceny całkowicie niewskazanym zabiegiem.

Można by rzec, że nawykowe reagowanie lękiem przynosi człowiekowi sporo pożytku w codziennym funkcjonowaniu. Lęk w istocie, chroni przez wieloma realnymi niebezpieczeństwami, pozwala reagować na zagrożenie. Jednak problem pojawia się w momencie kiedy reakcja lękowa – realny strach przed czymś konkretnym, sytuacyjnie realnym, przestaje być adekwatny do sytuacji – staje się niepożądany, niesprecyzowany, irracjonalny, obciążający i sprawa, że traci się kontakt z rzeczywistością oraz dezorganizuje życie.

W sytuacji pojawienia się lęku, niebezpieczeństwo okazuje się zupełnie niekonkretne i niemożliwe do zlokalizowania. Odczucia stają się bezprzedmiotowe, co sprawia, że nie ma możliwości podjęcia racjonalnego działania zaradczego.

Biorąc pod uwagę każdą klasyfikację, czy podział zaburzeń lękowych, zawsze tej głównej emocji – lękowi – towarzyszą charakterystyczne procesy psychologiczne.

Z obserwacji i relacji osób doświadczających silnego lęku, można wywnioskować, że psychika jakby „zamarza” wokół obiektu zagrażającego. Pojawiają się m.in. zjawiska związane z poczuciem zawężenia, pewną formą zmniejszenia przestrzeni jako konsekwencji niemożności ucieczki i oderwania się od zagrażającej sytuacji. Typowym zjawiskiem dla lęku, jest silna generalizacja sytuacji zagrożenia, sztywność w percepcji oraz myśleniu.  Działania stają się stereotypowe, pozbawione otwartości, wrażliwości na rzeczywistość oraz zdecydowanie trudniej jest korzystać ze samoświadomości, empatii czy dojrzałości psychicznej, traktowanych jako elementy niezwykle zasobne w psychice człowieka.

Doświadczając lęku trudno jest się cieszyć, śmiać a człowiek pogrążony w tej emocji, wszystko bierze na serio i bez dystansu do świata. Uważam, że to niezwykle ważna rzecz wyróżniająca zaburzenia lękowe na tle innych, ponieważ bywa, że dla otoczenia trudnością jest zrozumienie zachowania osoby pogrążonej w lęku, np. społecznym. Można powiedzieć więc, że sytuacje społecznie odbierane jako obojętne niosą za sobą poczucie silnego zagrożenia.

Dynamika pojawiania się, trwania i przechodzenia lęku jest zasadniczo pierwotna, to znaczy ugruntowana ewolucyjnie, a zarazem niezwykle specyficzna. Biorąc pod uwagę fakt, że naturą lęku jest przygotowywanie się na sytuację zagrażającą, pierwszemu etapowi towarzyszą reakcje związane ze stopniowym narastaniem poczucia przerażenia, napięcia i silnego niepokoju. Zdarza się także, że zaburzeniu towarzyszy poczucie czasu i przestrzeni, ponieważ jednostka tkwi w narastającym napięciu.

Następuje wyładowanie, polegające na działaniu w obliczu zagrożenia. Jest to ważny etap ponieważ pozwala na to by lęk znacząco spadał aż finalnie zaniknie po zakończeniu niebezpieczeństwa.  Tej fazie towarzyszy poczucie odprężenia, zadowolenia i ulgi, że wyszło się „cało i bez szwanku z opresji”.

Warto zauważyć, działający mechanizm zachowania przez jednostkę pewnego bilansu energetycznego: Po etapie oczekiwania pełnego przykrych uczuć, z podobną intensywnością pojawiają się etap odprężenia a w nim  przyjemne ulgi.  

Tak wygląda zdrowa reakcja na pojawienie się lęku. Opisanie tego i zmiana perspektywy, pozwala na zrozumienie różnicy, kiedy występuje patologiczna reakcja lękowa, w której głównie dochodzi do emocjonalnej fiksacji na pierwszym etapie. Paradoksalnie zauważa się, że redukcję przykrych doznań ogranicza unikanie  „wejścia” w etap wyładowania. 

Lęk potrafi niezwykle boleśnie ograniczać codzienne funkcjonowanie, sprawiać, że napięcie nie przestaje narastać, traci się poczucie bezpieczeństwa, a sytuacja w takiej chwili jeszcze bardziej wypełnia się katastroficznymi i szkodliwymi myślami.

Literatura:

Wójtowicz Marek. (2005). Doświadczenie lęku egzystencjalnego jako sytuacja wyboru. Katowice : Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *